- Cześć... - powiedział patrząc cały czas na niego.
Stali tak przez jakiś czas wpatrzeni w siebie. Chyba oboje nie wierzyli, że jest jeszcze szansa, że się spotkają.
- Bardzo się zmieniłaś, na lepsze oczywiście - uśmiechnął się.
-Dziękuję, ty też - uśmiechnęła się delikatnie tak jak robiła to dawniej.
Po ostatniej kłótni z ojcem Agata była pewna,że już nigdy nie spotka Michała. Myliła się. Teraz stała naprzeciwko niego. Wpatrywała się w jego oczy. Z trudem powstrzymywała łzy. Widać było, że Michał jest szczęśliwy, że znów ją widzi. Stał i patrzył na nią ze swoim uroczym uśmiechem. Kochał ją bardzo. Nie wyobrażał sobie życia bez niej. Długo starał się o niej zapomnieć. Jednak nie potrafił. Myślał o niej codziennie. Fakt ma żonę i dziecko. Kocha ich bardzo. Chwila...Przecież Michał ożenił się z Dagmarą tylko po to, bo mają razem dziecko. Tylko czy dobrze zrobił? Codziennie zadawał sobie to pytanie. Tak naprawdę nie kochał Dagmary. Jego serce wciąż było przy Agacie. Po co więc wplątał się w ten cały ślub? Bo Dagmara nalegała? Przecież mógł się nie zgadzać. Dziecko można wychować, a nie będąc małżeństwem. Gdy zobaczył Agatę taką piękną wróciło do niego to uczucie co kiedyś. Zaczął żałować, że nie walczył o nią do końca.
- Może gdzieś się przejdziemy? - zapytał ją bez zastanowienia.
- Chętnie, może do tamtej kawiarni? - pokazała mu miejsce.
- O, pewnie. Wydaje się ciekawa.
Ruszyli bez słowa. Co jakiś czas spoglądali na siebie z uśmiechem.
- To co u Ciebie słychać? - zapytała.
- A nic ciekawego. Następny sezon gram w Rosji, także wyjeżdżam.
- Słyszałam właśnie. To kiedy wyjeżdżasz?
- Za dwa tygodnie - powiedział i otworzył drzwi przed nią.
Dziewczyna weszła przed nim i zajęła miejsce przy ścianie. On usiadł naprzeciwko. Kawiarnia była przytulna. Dawniej przychodzili tutaj na kawę i ciasto. Michał zamówił to co zawsze i spojrzał w oczy Agaty.
- Czytałam w internecie, że masz żonę i dziecko.
Michał trochę się skrzywił. Nie chciał o tym rozmawiać.
- Tak to prawda - westchnął cicho.
W jej oczach zobaczył smutek. Nie lubił tego. Wolał jak była uśmiechnięta.
- Ej, Aguś co jest? - spojrzał na nią uważnie.
- Ymm... Nic takiego - przygryzła wargę - musicie być szczęśliwi.
- No nie jest tak źle. Nie chcę o tym mówić.
- Dlaczego? Coś nie tak?
- Nie... Powiem Ci kiedyś.
- No dobrze, jak chcesz.
- A ty masz kogoś?
- Tak jestem od roku z Facundo.
Gdy tylko to usłyszał zrobiło mu się gorąco. Czy poczuł się zazdrosny? Owszem.
- No to życzę Wam szczęścia.
- Dziękuję.
Rozmawiali tak ze sobą przez 3 godziny. Czuli się świetnie w swoim towarzystwie. Wspominali razem dawne lata i wygłupiali się. Przy sobie zapomnieli o bożym świecie. Bawili się świetnie.
- Przepraszam Michał, ale muszę już wracać - powiedziała Agata stając przed nim.
- Szkoda, a spotkamy się jutro?
- Pewnie, tylko daj mi twój numer telefonu.
Szybko wymienili się numerami. Michał zbliżył się do Agaty i spojrzał jej głęboko w oczy.
- To zadzwonię do Ciebie - szepnął jej do ucha, a następnie pocałował ją w policzek.
Agatę ogarnęła fala gorąca. Nie wiedziała co zrobić. Z uśmiechem go pożegnała i ruszyła w kierunku wyjścia. Michał znowu zawrócił jej w głowie. Wystarczyło jedno spotkanie, żeby znowu zaczęła o nim myśleć. Ale przecież ona jest z Facundo. Mają wspólne plany na przyszłość.Teraz już nie była ich pewna. Agata szybko zadzwoniła do jej przyjaciółki Karoliny.
- No co jest mała? - zapytała Karolina.
- Spotkałam Michała...
- Jak to? - spytała z niedowierzaniem.
- Normalnie, byłam na zakupach i nagle na niego wpadłam.
- Uuuuu i co u niego?
- Karola on ma żonę i dziecko.
- No i co? A ty masz chłopaka.
- No dobra, ale ja się chyba znowu w nim zakochałam.
- Jak to? Agata nie możesz, pamiętaj, że jesteś w związku z Facundo.
- Pamiętam, ale jak spędziłam czas z Michałem...Zrozum, było tak cudownie jak kiedyś. Karola ja już nie wiem, pogubiłam się.
- Aga myślę, że powinnaś to przemyśleć.
- No myślę cały czas. Umówiłam się z Michałem też na jutro.
- Matko dziewczyno ty się pilnuj, żeby to nie doszło za daleko.
- Obiecuję, że będę się pilnować. Dobra ja już kończę. Cześć.
Rozłączyła się. Szła dalej w kierunku swojego domu. Ciągle myślała o Michale. Nie mogła przestać. Ciągle czuła zapach jego perfum i ust na swoim policzku. Dziewczyna już nie wiedziała co robić. Czy dobrze robi pakując się w odnawianie ich przyjaźni? Z rozmyśleń wyrwał ją dźwięk sms'a. Otworzyła wiadomość i przeczytała jej treść:"Już za Tobą tęsknie:*Michał."
No i mamy 2 rozdział : > myślę, że się podoba, bo trochę myślałam nad nim: ) liczę, że coś tam pod spodem napiszecie bo chętnie bym poczytała wasze opinie : ) Jak nie to trudno : ) Może przy innych rozdziałach się coś pojawi. Pozdrawiam was : *
no siema! czytam, czytam, czytam... i PODOBA MI SIĘ !Pisz dalej :*
OdpowiedzUsuńAnett.
Uwielbiam Czytać Twojego bloga. Za każdym razem chcę więcej i więcej. ;)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo : >
UsuńA może by tak wbic do tego opowiadania jeszcze Aleksa w którym tez by sie zakochała głowna bohaterka.Sorki że pisze takie rzeczy moze nie powinnam ale twój poprzedni blog o Aleksie był fajny..do czasu od kiedy zaczeła byc z francuskim siatkarzem...Pomyśl o tym Winiar+Aleks=Niezła historia :D
OdpowiedzUsuńdzięki za miłe słowa : > pomyślę nad tym i dzięki za propozycje : >
Usuń