sobota, 19 października 2013

Rozdział 10 cz. 1

z punktu widzenia Agaty...

Po kolejnym minionym tygodniu, postanowiłam, ze muszę powiedzieć Facundo o ciązy, po prostu muszę, mimo wszystko. Nie wiele myśląc, pojechałam samochodem pod Częstochowę, gdzie siatkarze Bełchatowa przebywali w przeprwach pomiedzy meczami i gdzie trenowali, 
tam jak twierdził trener mieli spokój od mediów i rozwścieczonych fanek. Kiedy wyszłam z samochodu nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam, moim oczom w parku, w pobliżu ośrodka ukazała sie para.
Ale nie byle jaka para, to był Facundo... z Karoliną. 
Z tą Karoliną, która jeszcze dosłownie chwile temu była moją przyjaciólką, a teraz w jednej sekundzie ją znienawidzilam.
Nie wiele myśląc podeszłam do nich, ale nie chciałam ich zabić, ochota mordu odeszła w jednej chwili kiedy przy nich stanęłam, kiedy mnie zobaczyli, zachowywali sie dosłownie tak, 
jakby zobaczyli ducha. Ze spokojem, sama byłam w szoku, zdjęłam z palca pierścionek i podałam go Facundo, który dalej stał tak wmurowany.

-Może to i dobrze... życzę wam szczęscia, tylko nie zapomnij Karolino poinformować swojego faceta o tym że sie puszczasz z innym.

Karolina, zachowała się kompletnie inaczej niz zazwyczaj, z pewnością w oczach powiedziala do mnie:

-Ja przynajmniej nie robie dobrze, żonatemu facetowi, a Facu, no cóż... woli mnie, wiec mała spadaj.

Do tego wszystkiego włączył sie chyba najmniej potrzebny aktualnie Facundo.

-Agato, przepraszam Cię, to nie tak miało wyglądać, jestem z nią od kilku tygodni, wiem też o Michale, to on mi o was powiedział, wiem tez o dziecku, przepraszam.

Przynajmniej na tyle było go stać, mimo wszystko cos mnie tam w środku zabolało, chyba bardziej z powodu straty przyjaciólki która okazała sie zwykłą zdzirą,
ale przeciez ja też nie bylam swieta, zdradziłam go, kiedy było dobrze.Obróciłam się wiec na pięcie i ruszyłam w drogę powrotną do domu, w jednej chwili zrozumiałam też że z Michałem pora skończyć.
On doniósł o nas mojemu byłemu narzeczonemu to chyba najbardziej bolało, od razu w drodze powrotnej postanowiłam pojechać do Michała i się z nim rozmówić, szczęscie w nieszczęściu, 
spotkalam go na chodniku w miejscu gdzie nocuje. On z wielkim usmiechem ruszył w moim kierunku.

-Agata, kochanie, proszę Cię, porozmawiajmy.

Jeszcze kilka dni temu rzuciłabym mu się na szyję, a teraz ? Teraz jedyne co potrafiłam to wymierzyć mu siarczystego policzka i dodać.

-Ty skonczona świnio, miłość ? Co tutaj dziewczyna do bzykanka a w Rosji żona i syn ? Nigdy do Ciebie nie wrócę, nigdy. Jak mogłeś powiedzieć o wszystkim Facundo, odejdz i daj mi spokój.
Na dziecko placić nie musisz, twoja żona tez się o niczym nie dowie, po prostu mnie zostaw i daj mi święty sposób.

Czułam się taka samotna teraz, przytuliłabym sie chyba nawet do kaktusa, mialam sama wychować dziecko mężczyzny, który po raz drugi tak mnie skrzywdził ? To było chyba zbyt dużo jak na moje młoda co bądz barki.
W kilka dni pozamykałam swoje sprawy w Bełchatowie i kiedy spakowałam swoje rzeczy ruszyłam w podróż do miejsca, które kiedyś było moją oazą spokoju do Kędzierzyna Koźla, to tutaj mieszka babcia, chyba jedyna kobieta która byłaby w stanie mnie zrozumieć teraz.

Po kilku godzinach już siedziałam przy stole z babcią, o dziwo ucieszyła sie z faktu, ze zostanie prababcia, przyznam bardzo mnie to zdziwiło. Już po godzinie rozmowy, czułam się o wiele lepiej, nie kto inny jak wyjątkowy lekarz duszy w postaci mojej babci, stwierdził, ze pora się przejsc.
Mam się ubrać i przynajmniej przez godzinę nie wracać. Nie wiele mysląc przyodziałam się w bluzę i ruszyłam po chodnikach Kedzierzyńskiego miasta...

Moje myśli zaprzątnięte zupełnie wydarzeniami ostatnich dni kompletnie nie pozwalały mi sie skupić na trasie, nie wiem nawet kiedy, wpadłam pod jadacy rower...

Mamy rozdział... dodaje go po pewnej nieobecności ale nie byłam w stanie pisać. Dzisiaj w tym miejscu chciałabym podziękować mojemu wspaniałemu przyjacielowi. Jasiek... Dziękuję ze byłeś przy mnie w ostatnim czasie. Był to trudny czas dla mnie. Dziękuję ze mi pomagasz. Pomogłeś przy tym rozdziale. Fajnie się współpracuje. Mam nadzieję ze dalej tak będzie. Jeszcze raz dziękuję. Zapraszam was do komentowania bo chce poznać waszą opinie. Pozdrawiam was !!! <3333
PS. Drugą część postaram się dodać jutro. ;)

1 komentarz: